Jason Hunt

Newsletter

to ostatni bastion wolności słowa w social mediach

Nie ma regulaminów, algorytmów, a pisanie listów daje mi poczucie bliższego kontaktu z czytelnikiem, dlatego od lat jest moim ulubionym miejscem dzielenia się tym, co mnie cieszy, boli, zachwyca i wkurwia.

Bądźmy bliżej | Bądźmy bardziej | Nikt się nie dowie

Tu mówię

o wszystkim, o czym czasami wolę nie mówić publicznie. Dotyczy to głównie bardziej prywatnej sfery życia, ale też kulis powstawania niektórych publikacji i komentowania bieżących wydarzeń, aferek, medialnych sraczek i trendów.

Tu jestem

zawsze wtedy, kiedy nie ma mnie gdzie indziej. Czasami nie chce mi się myśleć nad nowymi postami, fotkami, filmikami i mam ochotę po prostu usiąść, napisać na spontanie kilka słów i pogadać prywatnie z osobami, które odpiszą.

Tu informuję

o nowych publikacjach, wykładach, podcastach, produktach. Newsletter jest moim pierwszym i najważniejszym narzędziem komunikacji z czytelnikami — i to oni zazwyczaj jako pierwsi wiedzą o tym, co ważne.


Co to jest Huntweek?

Tak nisko na tej stronie jeszcze nikt nie zszedł.

Wsiadaj do windy, podwiozę Cię na górę.

Winda w górę